Bogumiła Sobiczewska (Strefa Kultury Wrocław)

W pierwszym roku naszej pracy w Strefie Kultury Wrocław, która ma biura w podwórku przy Ruskiej 46a, wpadliśmy z zespołem na pomysł specjalnego wydarzenia z okazji ponownego uruchomienia historycznych neonów po ich rocznym remoncie.

Ponieważ termin był bliski organizowanej przez Strefę 62. edycji Festiwalu Jazz nad Odrą, postawiliśmy na muzyczny live act z udziałem saksofonisty Roberta Kamalskiego i DJ-a Feel X, którzy „dialogowali” muzycznie ponad głowami widzek i widzów. Wydarzenie dopełniła spektakularna projekcja wideo wkomponowana w ścianę z neonami, zaprojektowania przez artystę Sebastiana Siepietowskiego. 

Był to niesamowity wieczór. Całe podwórko szczelnie wypełniło się ludźmi. Czuć było, że najjaśniejsze polskie podwórko, jego historia i siła łączenia ludzi są ważne dla wrocławskiej społeczności. Od tamtej pory czujemy się współgospodarzami tego miejsca, a świecące wieczorami neony zawsze przypominają nam tamto niesamowite wydarzenie. 

Podwórko było dla mnie zawsze jak magnes: kocham jego swobodną energię, światło, kolory i muzykę. Przyciąga ludzi kreatywnych i kulturalnych wszystkożerców, do których sama się zaliczam. Bywam tu od lat – głównie żeby spotykać się ze znajomymi lub celebrować ważne życiowe momenty. Od dwóch lat to także moje miejsce pracy – Strefa Kultury Wrocław, gdzie prowadzę zespół promocji, który ma biuro właśnie przy Ruskiej 46. W tym roku dodatkowo spełniłam się tu artystycznie, prezentując swój projekt „Sztuka dla mas” w Galerii U Kosałki. Śmiało mogę zadeklarować, że podwórko neonów to miejsce gdzie spędzam czas od rana do nocy ;D Mam wielki sentyment także do Surowca, który cenię za atmosferę, program imprez i poczucie bezpieczeństwa. Co ciekawe, ciągle mam sukienkę, która była świadkiem najwspanialszych wieczorów przy Ruskiej – nadal niezawodnie odbija światła historycznych neonów.