Patrycja Mastej (pracownia malarska)
Najintensywniejszym i zarazem najświeższym wspomnieniem jest dla mnie performance „Nie mam się czego złapać”, który zaproponowaliśmy jako część programu Nocy Muzeów 2026.
Wraz z przyjaciółmi i tancerzami butoh – Krzysztofem Jerzakiem Kokoro, Magdaleną Zabiegaj i Edytą Kalisz-Altenburger – w dużej uważności, poprzez taniec i reagowanie na rezonans tego, co działo się na podwórku, przemierzyliśmy drogę od windy przy bramie A do Galerii U Kosałki. Tam tańczyliśmy wśród prac z wystawy „Migotanie w przedsionku”.
Butoh wyrasta jednocześnie z ciszy i nadmiaru – z ciała, które nie ilustruje, lecz samo staje się. Performance towarzyszący wystawie przenosił jej napięcia w ruch. Wchodziliśmy w przestrzeń pomiędzy gestem a bezruchem, sięgając do momentów zamrożenia, w których coś przestało mieć prawo istnieć. To nie był spektakl do oglądania z dystansu – wydarzał się tu i teraz i nie powtórzy się już w tej samej formie.

fot. 1 i 2 Rafał Skwarek 
fot. Tobiasz Papuczys 
fot. Tobiasz Papuczys